8 thoughts on “Deklaracja wiary

  1. Żałosny rysunek, który próbuje na siłę obśmiać. Przecież nie chodzi tu wcale o to, że ktoś będzie się modlił zamiast leczyć. Oni zadeklarowali się, że będą ludziom pomagać a nie wykonywać np. aborcje.
    Takie rysuneczki pokazują jak bardzo nasze społeczeństwo ma problem ze zrozumieniem tego co czyta w necie, a co gorsza dopowiada sobie to czego nie rozumie aby wyszło prześmiewczo – bo to się przecież dobrze ‚sprzedaje’. Do autora – przeczytałeś hasełko i od razu wiesz o co człowiekowi chodziło, nie? 😉
    Idiotyczny rysunek, traktujący prześmiewczo to w co ktoś inny wierzy. Gówno konkretnie to powinno innych interesować, dopóki nie wpływa to na przeznaczenie zawodu jaki ten lekarz wykonuje. Na chwilę obecną nic ‚złego’ się nie dzieje. No nie?

    • Żałosne :> a co jeśli aborcja może uratować życie? ale nie zrobię tego bo taka jest moja wiara? :> a co jeśli to nie jest wiara drugiej osoby i przez to ta osoba umrze? no ale tak moje sumienie będzie czyste :> jak wybierasz zawód lekarza to obowiązuje Cie tylko jedna przysięga i to przysięga Hippokratesa :> jak się chcesz wiarą zajmować to trzeba było do seminarium iść :> swoją drogą to może niech inne zawody zrobią to samo :> o np bo nie lubię niebieskiego to nie będę pomagał ubranym na niebiesko… Lekarze by się lepiej zajęli leczeniem a nie pierdołami :> poza tym może Ci o katoliku wielki przypomnę kto był bliższy :> ten co się modlił otwarcie i swoją wiarę wszędzie ogłaszał czy może ten który się modlił w skryciu i samotności :> polecam czasem zajrzeć do Pisma Św. :>

      • Drahonek, przysięga Hipokratesa mówisz? Zatem zacytuję fragment oryginału:
        „Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i zdolności ku pożytkowi chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy.
        Nikomu, nawet na żądanie, nie podam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka na poronienie. W czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją.”

        Zagłębcie się w temacie, poczytajcie o eugenice, to może zrozumiecie o co tu na prawdę chodzi, a nie będziecie szpanować polaczkowym anty-katolstwem, bo to teraz modne i NOWOCZESNE.

        • Aha, czyli przekonania pozostające w opozycji do wizji świata lansowanej przez polski Episkopat, to de facto nie przekonania, tylko „szpanowanie polaczkowym anty-katolstwem”? Bo jedyne PRAWDZIWE PRZEKONANIA, to te zgodne z aktualną wersją prawdy objawionej, serwowaną przez biskupów? Prosty świat. Tylko czerń i biel.
          Żałosne, ale co zrobić?

          • Drahonek, przysięga Hipokratesa mówisz? Zatem zacytuję fragment oryginału:
            „Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i zdolności ku pożytkowi chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy.
            Nikomu, nawet na żądanie, nie podam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka na poronienie. W czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją.”

            Zagłębcie się w temacie, poczytajcie o eugenice, to może zrozumiecie o co tu na prawdę chodzi.

            Lepiej? 😉

  2. marta a tu masz początek przysięgi 🙂

    „Przysięgam na Apollina, lekarza, na Asklepiosa, Hygieę i Pahaceę, oraz na wszystkich bogów i boginie, biorąc ich za świadków, że wedle mej możności i zdolności będę dochowywał tej przysięgi i tego zobowiązania. ”

    jak to ładnie wycinać to co się chce prawda 🙂 a teraz dla Ciebie kawałek Przyrzeczenia lekarskiego składanego obecnie:
    „według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek.” Innymi słowy jak kogoś da się uratować metodą niekoniecznie zgodną z wyznawaną wiarą to lekarz jest zobowiązany to zrobić :> jak nie chce to znaczy, że nie jest lekarzem ot i tyle :>

    Tak na marginesie jestem katolikiem, ale nie jestem idiotą połykającym w ciemno co ksiądz z ołtarza mówi :> bo jak słyszę pierdoły typu że cały postęp dokonał się dzięki kościołowi, że rola kobiety jest taka dobra dzięki kościołowi, czy że dzięki naszemu Bogu powstawały najpiękniejsze dzieła sztuki to się zastanawiam czy księża serio uważają wszystkich za debili czy sami nimi są :> wiarę ma się w sercu :>

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

Bądź na bieżąco, zamów newsletter!