6 komentarzy do wpisu „Gdy”

  1. Mocno prawdziwe… Z tym, że ja zaczynałem od stażu z UP. Zarabiałem całe 462, 23 PLN za miesiąc. Gdyby mi kierownik nie zaproponował nadgodzin, za które dostawałem 5PLN/h, to nawet na bilety by do pracy nie starczyło.
    Ale do jasnej ciasnej – od czegoś trza było zacząć. Dziś każdy chciałby zarabiać po 3.000-4.000 na rąsię co miesiąc… I to na starcie! Buhahahaha…
    Po paru latach błąkania się po firmach i firemkach zahaczyłem o robotę na kopalni, pod ziemią. Jakiż będzie wasz szok, gdy napiszę, że za moją harówkę, z prawie 3 letnim stażem zarobię 2.100-2.300 w porywach. Bez słynnych deputatów czy „Barbórek”, bo pod firmami coś takiego nie istnieje.
    Ehhh… Ci młodzi… Zginą. Marnie zginą…

    Odpowiedz
    • Problem polega na tym, że jak młody chce zacząć to musi kupić mieszkanie, albo remontować ruderę, która nie jest jego własnością lub wynająć za ile – wszyscy wiemy. W Niemczech obywatel dostaje z miasta eleganckie mieszkanie do zamieszkania od razu odpowiednik polskiego spółdzielczego. Licząc najniższą wypłate np niemiecką 1500E na mieszkanie wydaje 500-600E opłaty dodatkowe około 250E co daje około 850E zostaje 650E na życie, na dzień przypada około 8-20E w zależnosci od stylu życia i jedzenia tj 240-600E. Zrób to samo za najniższą krajową w Polsce tj 1181,38 zł netto! przeliczmy po paliwie w Niemczech 1500E/1,4E za litr ON =1071Litrów, w Polsce 1181,38pln/5,37pln za litr ON= 220litrów Albo zaczniemy eksportować know how albo zacznijmy się zwijać!
      Pozdrawiam wszystkich 🙂

      Odpowiedz
      • W 1998 roku, w mojej miejscowości, 1500 zł wystarczyło na przeżycie miesiąca; kawioru nie popijało się szampanem, ale nie trzeba było żreć gruzu. Można było nawet wynająć niewielkie mieszkanie. Kupno dwupokojowego mieszkania w 2000 roku to był wydatek w granicy 50 tys. złotych i nie jakiejś tam nory w 20-piętrowym molochu, tylko skromne 35 m2 w ładnej, spokojnej i zielonej dzielnicy. W blokowiskach było taniej. Dziś takie mieszkanie to z palcem 150 tys. PLN, wynajem to jakiś kosmos.
        Coś chyba jednak poszło nie tak, że po 15 latach można zarabiać 1,5 tys.

        Odpowiedz
  2. ja pracuję od 3 lat na tym samym stanowisku – sprzedaję elektronikę. W ciągu trzech lat, mimo tego, że doszło więcej rodzajów, więcej możliwości zarobku (jakieś przedłużone gwarancje itd.) to pensja nadal stoi w najlepszych miesiącach (wakacje) na poziomie ok. 1800, w grudniu jak jest szał to uda się zarobić 2000. W miesiącach słabszych – 1300, średnich 1500. Z roku na rok za tę samą sprzedaż coraz mniejsze prowizje, a podstawa (minimalna krajowa) w tym roku nie została podniesiona (przecież firma wypłaca premię, to o co chodzi?)… i i tak mam szczęście, że to umowa o pracę na pełny etat…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

Bądź na bieżąco, zamów newsletter!