3 komentarze do wpisu „Wieczór”

  1. To nie wieczór. To ciemna noc.
    A potem jutrzenka rewolucji wraz z którą:
    – biskupi z teką ministra
    – Antek-tropiciel na czele ułanów gnających na Moskwę
    – Jarek Zbawpolskę-Twardy stwierdzający, że z tym bilionem, co go znalazł to się pomylił o kilka zer ale to oczywiście wina Tuska (zresztą który wyborca Jarka wie co to bilion …)
    – Szydlicha głosem cyborżastej katechetki nietolerującej najmniejszego nawet sprzeciwu ogłasza, że jak ktoś uwierzył w przedwyborcze brednie to sam sobie winien (co zresztą jest prawdą) więc niech stuli mordę i wsłuCHUJE się w kojący głos wszechmogącego prezesa
    – wróbel Julian nieobarczony politycznym ciężarem wyborów zesra się jak zwykle łagodnie, kolorowo i celnie.

    I tym gównianym akcentem zaczynamy kadencję dobrze znanego pokoleniom Polaków zamordyzmu.

    Odpowiedz
  2. P.ula, toż ten po prawej Ci odpowiedział;)
    Remek kiedyś maznął taki tekst:
    „Miało się zmienić na lepsze, a zmieniło na dobre”.
    Prorocze jak widzę;)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

Bądź na bieżąco, zamów newsletter!